Kontrowersje powstają głównie jeżeli chodzi o starsze typy aut i silników, gdzie metoda wysysania może być "nieidealna", gdyż końcówka sondy (sonda wprowadzana jest przez otwór bagneta) przez którą wysysany jest olej, nie sięga do najniżej położonego punktu w misce olejowej. Warto tutaj podkreślić, że serwisant ma doświadczenie w używaniu "nowej" metody i z reguły przy każdym nowym modelu, po procesie wysysania, odkręca korek miski olejowej i sprawdza czy dany model auta i typ silnika jest przystosowany do metody wyssysania oleju. Możne wtedy ze 100% pewnością stosować wysysanie zamiast spuszczania.
Obecnie wszystkie nowe samochody (zwłaszcza mercedes, audi, VW itp.) są przystosowane do metody wysysania przez producentów, którzy tak umieszczają położenie obudowy bagnetu, aby końcówka wysysarki znajdowała się w najniżej położonym miejscu miski olejowej, bądź sama obudowa bagnetu jest sondą wysysającą. Metoda ta z pewnością jest lepsza od tradycyjnej (spuszczanie korkiem), gdyż nie narusza korka olejowego. Dodatkowo można tutaj dodać, że filtry olejowe, bądź wkłady filtrów olejowych, dostępne są coraz częściej "od góry", aby wykluczyć niepotrzebne rozkręcanie osłon podwozia w celu wymiany filtra.
Wymiana oleju
Wymiana oleju należy do podstawowych czynności obsługowych. Większość kierowców stosuje się w tej kwestii do zaleceń producenta. Posiadacze pojazdów, którzy jeżdżą stosunkowo mało, wymieniają olej po prostu raz w roku – na zimę lub właśnie teraz – na wiosnę.
Jaki olej?
Gigantyczny wybór olejów przerasta prawdziwe zapotrzebowanie kierowców. Szczegółowe parametry oleju określa zawsze instrukcja obsługi. Marka ma raczej znaczenie drugorzędne. Przede wszystkim liczą się parametry oleju. Obok oznaczenia głównego np. 5W30 liczą się także klasy: np. klasa lepkości: SAE 5W-30, klasa jakości: ACEA A3/B3/B4 oraz ewentualne specyfikacje: MB 229.51, VW 504.00/507.00, BWM Longlife-04. W instrukcji samochodu zazwyczaj są wypisane wszystkie wymagane parametry. Dobierając olej samodzielnie powinniśmy się z nimi zapoznać i wybrać taki produkt, który jest z nimi zgodny. Zdarza się, że niektórzy producenci podają specjalne wymagania wobec oleju. Przykładem jest choćby VW, w przypadku silników wysokoprężnych wyposażonych w pompowtryskiwacze. Dopuszczalne są tu wyłącznie oleje dedykowane z adnotacją „do silników wyposażonych w pompowtryskiwacze”.
Z opakowania czy z beczki?
W szczególnym przypadku może się zdarzyć, że olej dostępny w serwisie „z beczki” pochodzi z innej rozlewni niż jego odpowiednik w detalicznym opakowaniu. Trzeba jednak zauważyć, że zwykle w beczkach znajdują się oleje popularne, a zatem nie należy spodziewać się, że kupując samodzielnie pięciolitrową „bańkę” w hipermarkecie otrzymamy towar znacznie wyższej jakości. Oleje w beczkach są po to, aby zredukować koszty zakupu oleju i chronić środowisko – po co płacić za opakowania detaliczne, skoro można się bez nich obejść. Oczywiście, zawsze istnieje ryzyko, że mechanik w prywatnym serwisie wlewa do beczki olej tańszy niż tam powinien być. To już jest jednak kwestia uczciwości. Jeśli nie mamy zaufania do mechanika, lepiej nie powierzać mu samochodu.
Z filtrem czy bez?
We współcześnie produkowanych samochodach dylemat „z filtrem czy bez?” praktycznie nie istnieje. Okresy pomiędzy wymianami oleju to zwykle 15 000–30 000 km, a zatem na tyle rzadko, że oszczędzanie na filtrze jest nieporozumieniem. W starszych samochodach, gdzie producent zalecał wymianę oleju np. co 8500 km, dopuszczalne były wymiany filtra co drugą wymianę oleju. Pamiętajmy, że olej wymienia się nie tylko dlatego, że jest brudny, ale dlatego, że traci swoje właściwości. Po konsultacji z mechanikiem można zresztą wydłużyć okres między wymianami oleju pod warunkiem zastosowania produktu odpowiednio nowoczesnego, wysokiej klasy. Pytanie tylko brzmi – czy stan silnika będzie jeszcze na to pozwalał? Z drugiej jednak strony – przy obecnych cenach filtrów oleju nie trzeba aż tak bardzo oszczędzać.
Olej spuszczać czy wysysać ?
Wysysać czy spuszczać olej przy wymianie?
To pytanie zadaje sobie niejedna osoba przed udaniem się na wymianę oleju w serwisie olejowym.
Niepewność wynika z niewiedzy na ten temat, z popierania "starych, sprawdzonych" metod, czyli spuszczanie korkiem.
Prawda jest jednak prosta do wytłumaczenia.
Kontrowersje powstają głównie jeżeli chodzi o starsze typy aut i silników, gdzie metoda wysysania może być "nieidealna", gdyż końcówka sondy (sonda wprowadzana jest przez otwór bagneta) przez którą wysysany jest olej, nie sięga do najniżej położonego punktu w misce olejowej. Warto tutaj podkreślić, że serwisant ma doświadczenie w używaniu "nowej" metody i z reguły przy każdym nowym modelu, po procesie wysysania, odkręca korek miski olejowej i sprawdza czy dany model auta i typ silnika jest przystosowany do metody wyssysania oleju. Możne wtedy ze 100% pewnością stosować wysysanie zamiast spuszczania.
Obecnie wszystkie nowe samochody (zwłaszcza mercedes, audi, VW itp.) są przystosowane do metody wysysania przez producentów, którzy tak umieszczają położenie obudowy bagnetu, aby końcówka wysysarki znajdowała się w najniżej położonym miejscu miski olejowej, bądź sama obudowa bagnetu jest sondą wysysającą. Metoda ta z pewnością jest lepsza od tradycyjnej (spuszczanie korkiem), gdyż nie narusza korka olejowego. Dodatkowo można tutaj dodać, że filtry olejowe, bądź wkłady filtrów olejowych, dostępne są coraz częściej "od góry", aby wykluczyć niepotrzebne rozkręcanie osłon podwozia w celu wymiany filtra.
Wymiana oleju
Wymiana oleju należy do podstawowych czynności obsługowych. Większość kierowców stosuje się w tej kwestii do zaleceń producenta. Posiadacze pojazdów, którzy jeżdżą stosunkowo mało, wymieniają olej po prostu raz w roku – na zimę lub właśnie teraz – na wiosnę.
Jaki olej?
Gigantyczny wybór olejów przerasta prawdziwe zapotrzebowanie kierowców. Szczegółowe parametry oleju określa zawsze instrukcja obsługi. Marka ma raczej znaczenie drugorzędne. Przede wszystkim liczą się parametry oleju. Obok oznaczenia głównego np. 5W30 liczą się także klasy: np. klasa lepkości: SAE 5W-30, klasa jakości: ACEA A3/B3/B4 oraz ewentualne specyfikacje: MB 229.51, VW 504.00/507.00, BWM Longlife-04. W instrukcji samochodu zazwyczaj są wypisane wszystkie wymagane parametry. Dobierając olej samodzielnie powinniśmy się z nimi zapoznać i wybrać taki produkt, który jest z nimi zgodny. Zdarza się, że niektórzy producenci podają specjalne wymagania wobec oleju. Przykładem jest choćby VW, w przypadku silników wysokoprężnych wyposażonych w pompowtryskiwacze. Dopuszczalne są tu wyłącznie oleje dedykowane z adnotacją „do silników wyposażonych w pompowtryskiwacze”.
Z opakowania czy z beczki?
W szczególnym przypadku może się zdarzyć, że olej dostępny w serwisie „z beczki” pochodzi z innej rozlewni niż jego odpowiednik w detalicznym opakowaniu. Trzeba jednak zauważyć, że zwykle w beczkach znajdują się oleje popularne, a zatem nie należy spodziewać się, że kupując samodzielnie pięciolitrową „bańkę” w hipermarkecie otrzymamy towar znacznie wyższej jakości. Oleje w beczkach są po to, aby zredukować koszty zakupu oleju i chronić środowisko – po co płacić za opakowania detaliczne, skoro można się bez nich obejść. Oczywiście, zawsze istnieje ryzyko, że mechanik w prywatnym serwisie wlewa do beczki olej tańszy niż tam powinien być. To już jest jednak kwestia uczciwości. Jeśli nie mamy zaufania do mechanika, lepiej nie powierzać mu samochodu.
Z filtrem czy bez?
We współcześnie produkowanych samochodach dylemat „z filtrem czy bez?” praktycznie nie istnieje. Okresy pomiędzy wymianami oleju to zwykle 15 000–30 000 km, a zatem na tyle rzadko, że oszczędzanie na filtrze jest nieporozumieniem. W starszych samochodach, gdzie producent zalecał wymianę oleju np. co 8500 km, dopuszczalne były wymiany filtra co drugą wymianę oleju. Pamiętajmy, że olej wymienia się nie tylko dlatego, że jest brudny, ale dlatego, że traci swoje właściwości. Po konsultacji z mechanikiem można zresztą wydłużyć okres między wymianami oleju pod warunkiem zastosowania produktu odpowiednio nowoczesnego, wysokiej klasy. Pytanie tylko brzmi – czy stan silnika będzie jeszcze na to pozwalał? Z drugiej jednak strony – przy obecnych cenach filtrów oleju nie trzeba aż tak bardzo oszczędzać.













